PODSUMOWANIE FESTIWALU FILMOWEGO W GDYNI 2015

Jako człowiek, który nic nie zrobił, nic nie napisał i zazdrości kolegom sukcesów, oklasków i filmów, powiem tak: są dwa problemy.

Nic nie rozumiem.
W większości filmów nie wiem, kto jest bohaterem, o kim jest ta opowieść. A gdy już rozpoznam bohatera, to nie wiem, czego on chce, o co walczy. Jakie jego działanie jest przedmiotem opowiadania? Na czym polega intryga? Do czego to wszystko zmierza? Jeśli nie wiem, co robi bohater i dlaczego to robi, to nie mogę się przejąć jego losem. Jeśli nie wiem, na co mam czekać, to się nudzę.

To, co rozumiem, nic nie znaczy.
Jeśli opowieść ma bohatera, który do czegoś dąży, ma swój przebieg i kulminacje, to często wciąż nie wiem, o czym to jest. Jak wydarzenia w tej opowieści wpływają na bohatera? Jak go zmieniają? Co bohater rozumie, czego nie rozumiał wcześniej? Jak teraz zmieni się jego życie? Co ja, jako widz, mam patrząc na opowieść o tym bohaterze wynieść dla siebie? Czego ta opowieść uczy jego i mnie? Jeśli nie wiem, jak zmienia się bohater w tej opowieści, to nie wiem, po co ona jest. Po co to wszystko mu się dzieje i po co ja to oglądam.

To są podstawowe elementy konstrukcji opowieści. Żeby rozwiązać takie problemy potrzeba edukacji całej branży z podstaw scenariopisarstwa i ze współpracy z konsultantami scenariuszowymi. Konsultanci scenariuszowi to osoby, które bardzo szybko wskazałyby te problemy w tekście i pomogły je rozwiązać. Polecam.


Przeczytaj inne analizy

PANIE DULSKIE

Komedia bez humoru, kryminał bez zagadki, dramat bez konfliktu. Autor scenariusza inspirowanego tekstem Gabrieli Zapolskiej poszedł w trzy strony i w efekcie nie doszedł nigdzie.

CZYTAJ

ANATOMIA ZŁA

Podziwiam poczucie humoru i dystans autora, który zatytułował swój film w taki sposób, w jaki wszyscy krytycy zatytułują jego recenzje.

CZYTAJ
POWRÓT DO LISTY ANALIZ






O MNIE

„Scenarzyści dzielą się na tych,
którzy piszą scenariusze i na tych,
którzy prowadzą blogi.”

Artur Wyrzykowski

Bardzo lubię oglądać filmy i zazdroszczę wszystkim, którzy spędzają życie na ich robieniu. Tego bloga prowadzę głównie dla siebie, bo dzięki temu się uczę. Piszę o tym, czego nie rozumiem i dlaczego teksty, na podstawie których powstały analizowane filmy, uważam za nieskończone. Moją naostrzoną ekierką punktuję ich słabości i niekonsekwencje. Staram się pisać konkretnie i analitycznie i z humorem i poczytnie. Wszystkim czytelnikom, widzom i twórcom życzę lepszych scenariuszy i zachęcam do chodzenia na polskie kino. Sobie życzę zrobienia filmu, który nie trafi na tego bloga.

Gdyby ktoś coś: halo@arturwyrzykowski.pl

REKLAMA

W kinach od 2 czerwca:

W kinach od 9 czerwca:

PRYWATA