CHOPIN, CHOPIN!

Scenariusz: Bartosz Janiszewski

Reżyseria: Michał Kwieciński

Ten film nie ma obietnicy dramaturgicznej, czyli podstawowego narzędzia budowania zaangażowania, więc wielu osobom może wydawać się nudny. Ale ma obietnicę postaci. Czy ta obietnica jest spełniona? Czy mit Chopina na ekranie przemienia się w człowieka, którego możemy poznać i któremu możemy współczuć?


KONSTRUKCJA

Chopin jest młodym paryskim celebrytą. Zdaje się, że jest szczęśliwy, a życie przed nim. Jednak pewnego dnia dowiaduje się, że ma gruźlicę i za kilka lat umrze.

W wyniku tego zaburzenia bohater nie podejmuje decyzji o załatwieniu żadnej sprawy, której załatwianie wypełniłoby film. Chociaż są sekwencje, w których stara się znaleźć lekarstwo, zbudować rodzinę lub zostawić po sobie genialnego ucznia, to żadna z tych spraw nie jest główną obietnicą dramaturgiczną. Czyli to nie jest film o Chopinie, który stara się przeżyć. Albo o Chopinie, który stara się nie umrzeć sam. Albo o Chopinie, który stara się zostawić coś światu. To film o Chopinie, który trochę chaotycznie, trochę desperacko, próbuje wszystkich tych rzeczy. Jest to raczej katalog domyślnych reakcji na wyrok śmierci.

Zatem założeniem tego filmu nie jest skupienie uwagi widzów na tym, co bohater robi w reakcji na bliską śmierć, ale jak się zmienia w reakcji na bliską śmierć. Czyli to opowieść skupiona na procesie wewnętrznym.

Chopin wchodzi w ostatni etap swojego życia jako niedojrzała osoba:
• jest uzależnionym od poklasku celebrytą
• wykorzystuje swojego przyjaciela Jasia
• nie ma kontaktu z rodziną, a gdy jedzie do domu, nie potrafi mówić szczerze, chociaż mądra mama wszystkiego się domyśla
• nie potrafić kochać, nic nie czuje
• chce wziąć ślub z pierwszą kobietą, która wyznaje mu miłość

Jednak mimo tej niedojrzałości jest osobą, którą można ocenić pozytywnie:
• jest wrażliwy na cierpienie człowieka umierającego przed jego oknem
• jest życzliwy dla gosposi
• jest zabawny, autoironiczny
• ma wielki talent, gra pięknie, delikatnie

Chopin wraca z zaręczyn i znów jest dawnym sobą. Fantazja o rodzinie pozwala mu odzyskać kontrolę nad życiem. Jednak bycie dawnym sobą nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością: jego organizm nie działa, jego przyjaciel Jaś ma dość opieki nad nim. Ostatecznie fantazja kończy się informacją, że jego narzeczona wzięła ślub z kimś innym.

Bohater odreagowuje, wpadając w zakupoholizm. Ale gdy prawie wpada pod konia, znów przychodzi refleksja o zbliżającym się końcu. Refleksyjnego Chopina poznaje George, która jako jedyna widzi go prawdziwego. Wie, że Chopin wszystko udaje, a naprawdę jest smutny. Zaczyna się romans! George zabiera ukochanego na Majorkę w nadziei, że słońce mu pomoże. Chopin pierwszy raz w życiu kogoś kocha. W połowie filmu zdaje się, że bohater odnalazł upragnione szczęście. Jest spokojny, gotowy porzucić ukochany Paryż. Ale okazuje się, że nie potrafi żyć bez grania. Wkrótce jego choroba zmusza George, by zabrała go do domu.

Chopin wraca z ukochaną i znów jest dawnym sobą. Związek z George pozwala mu odzyskać kontrolę nad życiem. Jednak jego choroba zabiera jego bliskich. Najpierw umiera jego przyjaciel Jaś, a potem jego genialny uczeń Carl, którego prawie usynowił. George domaga się czułości, na którą wyczerpany przyjęciami i pracą Chopin nie ma siły. Rozstają się, a on kłamie, że nigdy jej nie kochał. Jego nogi puchną, a desperackie próby wypocenia gruźlicy w piecu nic nie zmieniają. Koniec jest bliski.

Czy te przygody z kobietami, przyjaciółmi i uczniami czegoś go nauczyły?
• Ma możliwość skorzystania z miłości i opieki, ale nie chce się litować nad zakochaną uczennicą. Uważa, że to byłoby okrutne. A nie uważał tak kilka lat temu, gdy chciał wziąć ślub z Marysią z Drezna.
• Gra i komponuje dla siebie, pierwszy raz czuje się wolny i podoba mu się to, co robi. Wcześniej grał dla motłochu, którego nie cenił, i uczył przez kilka godzin dziennie. Kiedyś chciał robić karierę, ale teraz chce tworzyć.
• Gdy umiera, prosi bliskich, żeby go przytulili, bo miał nadzieję, że przytuli go George. Wcześniej nie znał miłości, ale na końcu najważniejszy jest dla niego dotyk ukochanej.

W Paryżu trwa rewolucja. Znika król, arystokracja i przyjęcia, którymi żył Chopin. Jego świat odchodzi razem z nim. Teraz muzyka będzie dostępna dla zwykłych ludzi, ale nikt nie będzie potrafić zagrać utworów Chopina tak, jak on chce.


PODSUMOWANIE

Niektórym taki portret Chopina może się wydać nieangażujący, ponieważ cała niezwykłość tego filmu sprowadza się do przedstawienia nam geniusza jako zwykłego człowieka. Gdy odejmiemy kontekst kulturowego mitu wielkiego Polaka i spojrzymy tylko na portret umierającego artysty, który mógłby być hiszpańskim malarzem lub włoskim śpiewakiem operowym, to zobaczymy normalnego gościa, który jeszcze nie dojrzał, a już musi umierać. To portret artysty, który nie dba o zdrowie, jest uzależniony od pracy i uwielbienia tłumów, ale dzięki ludziom, których spotkał i których stracił, rozumie, że praca nie jest najważniejsza.

Chopin dojrzewa do przekonania, że najważniejsze to mieć ukochaną osobę, w ramionach której możemy pożegnać się ze światem. To jest bardzo dobre założenie. Co w ramach tego założenia pomogłoby uczynić ten film bardziej angażującym? Kontrast.


REKOMENDACJA

Chopin w momencie otrzymania diagnozy jest bardziej niedojrzały: lekarze to idioci, uczucia rozkochiwanych i porzucanych kobiet nie mają znaczenia, a najmilej jest stać na scenie i być oklaskiwanym. Ktoś nieżyczliwy mówi nawet, że oklaski i ukłony trwają dłużej niż sam koncert. Chopin deprecjonuje Liszta i pragnie być największym kompozytorem w historii Francji. W taki świat wkrada się choroba, a im bardziej się wkrada, tym więcej miejsca robi Chopinowi na relacje z ludźmi. Nagle okazuje się, że gosposia to nie tylko robot sprzątający, ale osoba, która ma jakieś życie i jest bardzo miła. Przyjaciele nie są etatowymi opiekunami, ale mają swoje rodziny. A zdjęcie maski przed drugą osobą nie boli i bohater może zbudować zdrową i bliską relację z George. W kulminacji Chopin, zamiast zagrać ostatni koncert dla króla, wybiera kameralne spotkanie z przyjaciółmi, których jeszcze ma. Odchodzi przytulony i dojrzały. Pyszałek i celebryta, który umierając, stał się człowiekiem.

Ta przemiana już jest na ekranie, ale jeśli widzowie oceniają film jako nieangażujący, to ich reakcja może wynikać z niedużej dynamiki. W przypadku braku procesu zewnętrznego, proces wewnętrzny musi być mocny, zauważalny, dynamiczny. Czyli musi być duża różnica między wartościami i zachowaniem bohatera na początku i na końcu opowieści.


Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł:

Wspieraj Autora na Patronite
Postaw mi kawę na buycoffee.to


Zapraszam do obserwowania:



Zapraszam też do przeczytania innych analiz:

SEKS DLA OPORNYCH

Jest tu wiele śmiesznych żartów, a temat komunikacji o seksie w długich związkach jest bardzo ważny. Ale czym naprawdę jest seks dla tych osób? Czy ich zachowania są spójne?

ZAMACH NA PAPIEŻA

Bohater nie ma przeszkód i przekroczeń, więc opowieść może się wydać nieangżująca. Trudno też rozpoznać granicę między męskim kinem sensacyjnym, a parodią takiego kina. Wszystkie postacie kobiece są pretekstowe i stereotypowe, czyli są figurami, a nie postaciami.

POWRÓT DO LISTY ANALIZ



O MNIE


Artur Wyrzykowski - scenarzysta, reżyser i analityk opowieści. W 2025 roku miał premierę mój pełnometrażowy debiut "To się nie dzieje". Prowadzę prace scenariuszowe filmów i seriali: od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizuję scenariusze, gdy producenci nie wiedzą, co dalej, albo gdy trzeba skrócić scenariusz i dopasować go do budżetu. Konsultuję wersje montażowe. Zapraszam: artur@nieskonczone.pl

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:

Postaw mi kawę na buycoffee.to



DOUCZKI










ANALIZY ZAGRANICZNYCH FILMÓW










MOJE FILMY