ILUZJA

Scenariusz: Piotr Borkowski, Marta Minorowicz

Reżyseria: Marta Minorowicz

Bardzo atrakcyjny temat. Jednak ta opowieść może się wydać nieangażująca, ponieważ nie ma klasycznej konstrukcji. Jaki jest główny proces zewnętrzny? Jaki jest główny proces wewnętrzny? Nie wiadomo, na co widzowie mają czekać i co wynika z tej opowieści.


PROCES ZEWNĘTRZNY

Hanna chce znaleźć zaginioną córkę. To jest jasne. Ale córka zaginęła kilka miesięcy temu. Hanna od dawna jej szuka, ale autorka włącza kamerę dopiero teraz. Dlaczego? Jaki proces zaczyna się teraz, który nie zaczął się kilka miesięcy temu?

W znakomitym filmie „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” autor włącza kamerę, gdy zaczyna się proces przekonywania policji do szukania mordercy. Bohatera od kilku miesięcy chce znaleźć mordercę. Film nie stawia pytania: „Czy Mildred uda się znaleźć mordercę?”, ale: „Czy Mildred uda się przekonać policję do szukania mordercy?” Film kończy się nie w momencie, gdy Mildred znajduje mordercę, ale gdy Mildred zdobywa policyjnego przyjaciela, który razem z nią będzie szukać mordercy. Osiąga swój cel. Gdy proces przekonywania policji do szukania mordercy się kończy, autor wyłącza kamerę.

W tym filmie Hanna nie ma konkretnego celu, którego realizacja wypełnia film. Czy chce przekonać do czegoś swojego męża? Czy wpadła na nowy trop i chce przeprowadzić śledztwo?

Brak celu nie jest błędem w konstrukcji, jeśli taka pozbawiona celu konstrukcja służy opowieści. Jednak zawsze jest ogromnym ryzykiem, które w tym gatunku całkowicie pozbawia film potencjału komercyjnego. Brak celu to brak możliwości zaangażowania większości widzów, ponieważ większość widzów jest przyzwyczajona, że ogląda film o osobie, która z jakiegoś powodu stara się coś osiągnąć i na końcu okazuje się, czy to osiągnęła.

Ten film ma bardzo atrakcyjny temat. Pokazuje zatrzymane życie rodziców osób zaginionych. Pokazuje, że są w więzieniu nadziei i chwytają się wszystkiego, żeby odzyskać ukochaną osobę (pięciu jasnowidzów albo pokazywania majtek bezdomnemu). Dla ekspozycji takiego tematu naturalne jest nieposiadanie celu, którego realizacja wypełnia film. Hanna i Piotr są w niekończącym się cierpieniu czekania i poszukiwania. To jest niezwykłe i poruszające.

Poruszenie nie trwa 90 minut. Żeby zaangażować widzów, potrzebne są procesy. Jeśli nie ma procesu zewnętrznego i bohaterowie są złapani w niekończącym się cierpieniu czekania i poszukiwania, to potrzebny jest proces wewnętrzny.


PROCES WEWNĘTRZNY

Jak zmienia się Hanna przez te kilka dni? Czego uczy się na temat siebie? Czy na końcu filmu jest inną osobą niż była na początku? Czy coś zrozumiała? Czy w coś uwierzyła?

To mogłaby być opowieść o kobiecie, która coraz bardziej akceptuje stratę córki (tak jak teraz robi to Piotr). Ale ponieważ to film o więzieniu, to ten proces akceptacji kończy się porażką i Hanna zostaje w wiecznym oczekiwaniu. Czyli patrzylibyśmy, jak powoli zamyka ten etap życia, wraca do społeczeństwa, znajduje jakieś radości, ale w kulminacji przegrywa walkę o spokojną przyszłość, bo tej walki nie da się wygrać. Ona nigdy nie przestanie być matką, której strata dziecka rozerwała serce. O tym mógłby być ten film. Ale żeby być o tym, musiałby nas zabrać w podróż z kobietą, która prawie poradziła sobie ze stratą, a jednak nie.

Trudność w dostrzeżeniu przekroczeń Hanny wynika z dwóch punktów zwrotnych w jej życiu. Te punkty nie działają jak przekroczenia, ale jak zmiana ustawienia.

Pierwszy: W połowie opowieści Hanna dowiaduje się, że jej mąż nie żyje. Nie mógł wytrzymać wiecznego czekania na córkę, ale nie mógł też pogodzić się z jej stratą. Nawet napisał fałszywe zeznanie dla policji, żeby śledztwo trwało. Potem wziął za dużo leków i miał udar. Może to przypadek, może samobójstwo - nie wiadomo. Wiadomo, że miał dość. Hanna zostaje sama. Śmierć Piotra to dla niej druga bolesna strata w ciągu kilku miesięcy. Wciąż może się łudzić, że córka wróci, ale wiadomo, że jej mąż nie wróci. Hanna na pewno nie spędzi reszty życia z ukochanym Piotrem. Co z tego wynika dla bohatery? Hanna oczywiście ma silną reakcję emocjonalną: płacze, tańczy, nie jest w stanie spać w pustym domu. Ale jak ta strata ją zmienia? Jak na nią wpływa w kontekście niekończącego się szukania córki? Hanna zakopuje guziki na plaży, co może sugerować akceptację straty i koniec poszukiwań. Ale to błędna interpretacja, bo jej poszukiwania się nie kończą.

Drugi: W trzech czwartych opowieści Hanna odkrywa w sobie dar jasnowidzenia. Znajduje na plaży zakopane ciało i wskazuje mordercę. To nie jest ciało jej córki, ale pomaga innej matce, oddając jej zmarłego syna. To jest moment, w którym opowieść zmienia gatunek. Przestaje być dramatem psychologicznym o nieumiejętności zaakceptowania straty i staje się dramatem fantastycznym o matce - detektywce - jasnowidzce. Większość widzów zareaguje na te czary dokładnie tak, jak policjantka: „Pani chyba ze mnie żartuje!"

Takie zakończenie jest niezrozumiałe, ponieważ wejście do krainy czarów nie daje żadnych odpowiedzi, a buduje nowe pytania. Czy ona wie, jak działają jej wizje? Może ona ma wizję chłopaka, a wkrótce matka chłopaka będzie mieć wizję jej córki i się wymienią ciałami? Może jak jeszcze raz umyje zęby, to będzie mieć kolejną wizję, aż w końcu trafi na ciało córki? Na pewno osoba z taką nową, tajemniczą umiejętnością, będzie mieć nowe nadzieje i nowe możliwości. Czyli zdobycie tej umiejętności nie kończy żadnego procesu.


ROZWIĄZANIA

Ta opowieść wymaga uporządkowania, żeby była spójna i mogła budować zaangażowanie widzów. Można ją uporządkować na kilka sposobów. Każdy z nich zakłada, że jest jakiś proces zewnętrzny (Hanna robi coś, czego nie robiła, zanim film się zaczął) i proces wewnętrzny (Hanna się zmienia).


1
Hanna ma coraz bardziej dość wiecznego czekania, a Piotr wciąż żyje w zawieszeniu (odwrotnie niż teraz). Hanna wraca do pracy, gotuje, próbuje żyć, ale Piotr tego nie potrafi i codziennie stawia na stole trzeci talerz. Jest pochłonięty poszukiwaniem i rozpaczaniem. Gdy Piotr załatwia piątego jasnowidza i jasnowidz oskarża go o zabicie córki, Hanna postanawia przerwać szukanie. Chce wyjść z tego więzienia i zacząć nowe życie. Zostawia Piotra, mieszka w hotelu, romansuje z młodym chłopakiem. Kiedy zdaje się, że ma szansę na szczęście, Piotr się zabija. Jego śmierć jest jego największym poświęceniem, bo tylko śmierć (jakoś powiązana z listem) sprawi, że policja będzie kontynuować śledztwo w sprawie córki. Hanna ogląda jego rysunki z szuflady, widzi jego wielkie zaangażowanie i postanawia kontynuować jego misję. Wraca do swojego więzienia. Jest jasne, że już zawsze będzie czekać na córkę.


2
Piotr umiera na początku filmu i Hanna mierzy się z konsekwencjami. Wracać do domu, czy nie wracać? Chowa się w hotelu na wiele dni. Poznaje tam jakichś ludzi, na trochę zapomina o swoim życiu. Ale musi do niego wrócić. Robić pogrzeb czy nie robić? Nie obchodzi jej to. Co z tą córką, szukać, czy nie szukać? Wszystko jest bez sensu. Bohatera nie ma celu, miota się, a my widzimy, że nie da się tak żyć (bez pracy, bez domu, bez relacji), więc czekamy, czy z tego wyjdzie. Wtedy (zaburzenie około 20 minuty) spotyka Adama, chłopaka swojej córki. Rozmawiają gdzieś przypadkiem. Potem rozmawiają w klubie i tańczą razem. Potem on ją odwiedza. Nie mają seksu, ale się przytulają. Dziwna relacja, która im obojgu pozwala wypełnić pustkę po stracie bliskiej osoby. Im więcej czasu Hanna z nim spędza, tym mniej zajmuje się szukaniem córki. Na końcu jest gotowa zostawić Adama, swojego męża i swoją córkę. Robi dwa pogrzeby na raz, a potem odchodzi plażą. Zostawia za sobą to miasto i idzie zacząć nowe życie.


3
Piotr nie umiera i jest bardzo trudnym mężem (tak jak teraz). A autorka włącza kamerę, gdy Hanna przypadkiem spotyka Adama. Miło im się rozmawia. Potem on ją odwiedza, gdy akurat nie ma Piotra. Ona kładzie się na łóżku, on ją przytula. Nie mają seksu, ale coś dziwnego się urodziło. Coś, co Hanna chce ukryć przed Piotrem. Dzięki sekretnej relacji z Adamem Hanna nabiera dystansu. Odkrywa, że jeszcze może być szczęśliwa. Że jest życie poza czekaniem i rozpaczą. Patrzy na swojego gnijącego męża i ma dość tej wegetacji. Kocha Piotra, chce być szczęśliwa z nim. Chce, żeby ich życie przestało być zatrzymane. Nigdy nie przestaną szukać swojej córki, ale wreszcie są gotowi zaakceptować, że jej nie ma. Są gotowi na swoją przyszłość.


4
Hanna i Piotr są zaproszeni na poszukiwanie ciała (tak jak teraz). Morderca nie pamięta, gdzie zakopał ciało. Ale Hanna ma wizję i wskazuje to miejsce. Czary! Hanna jest jak bohater filmu „Niezniszczalny” – staje się zbawczynią miasta i znajduje wszystkie poukrywane na plaży ciała. Jej fantastyczna misja pomagania wszystkim nadmorskim rodzicom to metafora jej ucieczki od bólu, z którym nie chce się skonfrontować. Wreszcie akceptuje, że chociaż jest jedyną czarodziejką na Ziemi, to nie jest w stanie wyczarować swojej córki. Nie ma nad tym żadnej kontroli. Musi się pogodzić z tym, że jej nie ma. Wraca do domu, chowa pelerynę superbohatery do szafy i jest gotowa żyć dalej życiem zwykłej kobiety. Wybacza sobie, że nie znalazła swojej zaginionej córki. Ludzie jednak nie są jak drzewa w Pando. Gdy jedna osoba znika, to reszta lasu nic nie wie.


Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł na Patronite. Zapraszam też do przeczytania innych analiz:


BROAD PEAK

Ekspozycja bohatera trwa godzinę, czyli 2/3 filmu. Zaburzenie pojawia się w 65 minucie, a decyzja kończąca pierwszy akt zostaje podjęta w 70 minucie filmu. Drugi akt trwa 10 minut i trzeci akt trwa 10 minut. Co wynika z takiej nietypowej konstrukcji?

CICHA ZIEMIA

Ta opowieść jest spójna i zrozumiała (z wyjątkiem ostatniej sceny), jednak może się okazać nieangażująca. Jest kilka powodów.

POWRÓT DO LISTY ANALIZ





O MNIE


Artur Wyrzykowski - analityk opowieści. Prowadziłem prace scenariuszowe filmów i seriali od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizowałem scenariusze, gdy producenci nie wiedzieli, co dalej, albo gdy myśleli, że już wszystko gotowe i chcieli sprawdzić. Konsultowałem wersje montażowe.

Teraz skupiam się na moim debiucie "To się nie dzieje", który piszę, reżyseruję i produkuję. To jest mega poważna sprawa, więc na razie nie będę pomagać innym.

Ale można się zapisywać na 2024: artur@nieskonczone.pl

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:



DOUCZKI












MOJE FILMY