NIE MA DUCHÓW W MIESZKANIU NA DOBREJ
Scenariusz: Emi Buchwald, Karol Marczak
Reżyseria: Emi Buchwald
Protagonistą, czyli osobą, która pcha akcję do przodu, jest trójka rodzeństwa. Ale osobą, która ma największą stawkę i największe przekroczenia, jest Benek i to on w odbiorze widzów jest głównym bohaterem opowieści. Czy wewnętrzne przebiegi bohaterów są czytelne i spójne? Czy jest jasne, jaki problem symbolizuje Dusiołek?
KONSTRUKCJA
1 ZWYKŁE ŻYCIE
Nastka, Benek i Jana to rodzeństwo młodych dorosłych. Martwią się o swojego brata Franka, z którym nie mają dobrego kontaktu. Gdy go szpiegują, widzą, że handluje narkotykami. Chociaż go gonią, on nie chce z nimi rozmawiać. Franek wysyła Benkowi wiadomość, która wywołuje u niego atak paniki.
2 ZABURZENIE
Pewnego dnia Benek wprowadza się do mieszkania Nastki, bo Franek wyrzucił go z ich mieszkania. Benek nie chce, żeby siostra interweniowała i nawet komuś o tym mówiła. Rozstanie z bratem skupia całą jego uwagą nawet na jego imprezie urodzinowej. Benek wyznaje znajomej, że nie wie, czy powinien ratować Franka, czy zupełnie zignorować. Ten sam dylemat prawdopodobnie ma Nastka i Jana.
3 CEL
W wyniku rosnących problemów z Frankiem, rodzeństwo postanawia odbudować z nim relację. Benek uwielbia piosenkę o bliskiej przyjaźni i otwieraniu serca. Ma nadzieję otworzyć serce brata.
4 PRZESZKODY
• Nastka próbuje rozmawiać z Frankiem przez telefon, ale on nie odbiera i nie oddzwania.
• Benek boi się konfrontacji. Gdy Franek pojawia się w mieszkaniu Nastki, Benek wyprowadza się do Jany. Gdy Franek pojawia się w mieszkaniu Jany, Benek chyba też z nim nie rozmawia, bo ich rozmowy nie ma na ekranie.
• Franek pojawia się w ich życiu tylko, gdy potrzebuje ich pomocy. Przychodzi do Nastki z zakrwawionymi rękami, bo się pociął po rozstaniu. Przychodzi do Jany, bo lunatykował i nie może wrócić do Nastki.
• Gdy rodzeństwo znów jest razem i zdaje się, że wszystko jest dobrze, Franek znów tajemniczo znika.
• Franek ogłasza, że wyjeżdża.
5 PRZEKROCZENIA
• Nastka nagrywa Frankowi wiadomość, że ma dość ciągłego martwienia się o niego. Nie chce, żeby do niej dzwonił.
• Jana słyszy, że Franek jest pogubiony. Nie wie, co się dzieje u niego, więc nie myśli, żeby pytać innych, co się dzieje u nich.
• Benek dostaje od Franka kolę i papierosy. Widzi, że brat się stara.
• Jana dowiaduje się od policjanta, że nie może brata do niczego zmusić.
• Nastka dowiaduje się od dziewczyny Franka, że brat ucieka tu od Nastki i rodzeństwa.
• Benek odważa się napisać do Franka list, w którym go przeprasza, krytykuje, martwi się i chce pogadać.
• Benek w złości jedzie do pracy i konfrontuje się Frankiem. Mówi, że trudno im żyć własnym życiem, gdy muszą ogarniać jego chore akcje. Dowiaduje się, że brat ma dość bycia czteroosobową masą i wyjeżdża.
• Benek musi się opiekować Janą, która ma jazdę. Nawet nie wiedział, że Jana miała kiedyś jakieś jazdy. A miała, kiedy traciła coś ważnego.
• Franek nagrywa Nastce wiadomość, że wciąż liczy bliźniaków na ulicy. Nastka rozumie, że bratu wciąż zależy na ich relacji.
• Benek rozmawia o swoich problemach z psychiatrą i uświadamia sobie, że duszenie, które odczuwa, nie ma związku z bratem.
6 KULMINACJA
Bohaterowie na drodze do odbudowania relacji z bratem ponoszą porażkę. Nie są w stanie go do siebie zbliżyć. Ale walcząc o tę bliskość, mają wiele przekroczeń, dzięki którym rozumieją, że brat ma inne potrzeby niż oni. Akceptują jego decyzję o rozstaniu, ale wiedzą, że nie jest to rozstanie na zawsze. Po kilku miesiącach Franek powraca do Warszawy. Na wystawie Jany wchodzi do bazy. Przez chwilę jest sam, ale po chwili czuje bliskość swojego rodzeństwa. Może naprawdę go tulą, a może to jego wrażenie wywołane bazą. Jest jasne, że w tym momencie Franek dobrze się czuje jako część tej grupy. W tym momencie znów są razem.
BENEK
Po wizycie u psychiatry wraca do domu na Dobrej i konfrontuje się ze swoim strachem, czyli z Dusiołkiem. Domowy potwór jest metaforą problemu. Oswojenie go śniadaniem i pożegnanie go jest metaforą poradzenia sobie z problemem. Jaki to problem? Opowieść jest o dojrzewaniu do zaakceptowania potrzeby brata i rozluźnieniu relacji. Więc rozsądnie jest uznać, że Dusiołek jest symbolem strachu przed utratą bliskiej relacji z bratem. Ale temu założeniu przeczy rozmowa z psychiatrą. Lekarz podsumowuje, że ataki paniki zaczęły się, gdy Franek postanowił zerwać relację z Benkiem, ale ataki duszności zaczęły się wcześniej, gdy Benek był dzieckiem, czyli nie są związane ze strachem przed rozstaniem z bratem. Zatem z czym są związane? Jaki inny problem symbolizuje Dusiołek? Podsumowanie psychiatry zastanawia Benka, jakby dowiedział się o sobie czegoś nowego. Co rozumie bohater? Czy gdyby psychiatra nie powiedział mu, że ataki duszności nie są połączone z bratem, to on by z nimi nie walczył? Czy Benek oswaja i żegna Dusiołka właśnie dlatego, że to nie łączy się z bratem? Jeśli cały film jest o relacji z bratem, ale kulminacja drogi bohatera nie jest o tym, to o czym jest? Czy wypowiedź psychiatry jest precyzyjna? Może powinno być odwrotnie: psychiatra powinien uświadomić Benkowi, że Dusiołek zawsze łączył się z bratem. Wtedy byłoby jasne, że oswojenie Dusiołka to oswojenie strachu przed rozstaniem z bratem i akceptacja jego wyjazdu.
Nie wiadomo, jak wyglądała jego relacja z Frankiem, zanim brat zaczął zmieniać się w wersję, której Benek nie lubi. Jeśli byli blisko i jeśli ta zmiana nie nastąpiła nagle, to dlaczego wyznania Franka w aucie Jany brzmią, jakby to były z trudem uzyskane strzępy jego myśli i uczuć? Czy Benek nigdy nie słyszał, że Franek sam nie wie, co się u niego dzieje? Jeśli Benek nie zna brata od tej strony, na czym polegała ich bliska relacja?
Benek chodził na jakieś studia, do jakiegoś liceum, wychował się na jakimś podwórku, gdzieś pracuje. Na jego urodzinach jest co najmniej 20 osób. Ale Benek zdaje się nie mieć żadnej bliskiej relacji poza rodzeństwem. Nawet jeśli jego najbliższym przyjacielem jest jego brat, czy on nie ma innych bliskich osób, z którymi może pogadać? Rozmowa na urodzinach zdaje się wypowiedzianym głośno monologiem wewnętrznym wysłuchanym przez przypadkową dziewczynę. Uproszczenie świata bohatera w opowieści filmowej jest zrozumiałe, ale jeśli bohater nie potrafi budować relacji poza rodzeństwem, to opowieść już nie jest na temat trudności poluzowania bliskich relacji w rodzinie. Jest na temat trudności wchodzenia w społeczeństwo.
NASTKA
Boi się zaangażować w relację ze Stachem. Nie całuje go na urodzinach, nie przedstawia go jako chłopaka, ucieka od niego bez wyjaśnienia. Nastka ma unikowy styl przywiązania, bo - jak sama tłumaczy - boi się zranienia. Dlaczego ma taki styl tylko w relacji romantycznej? Dlaczego w relacji z rodzeństwem nie unika otwartości, chociaż cały czas jest raniona? Jana jest skupiona na pracy, Benek jest skupiony na Franku, Franek jest skupiony na budowaniu życia bez rodzeństwa.
Po konfrontacji z dziewczyną Franka dzwoni do Stacha i próbuje odbudować relację. To dla niej przekroczenie, a dla widzów czytelny sygnał, że bohatera walczy z unikowym stylem przywiązania. Jednak tę czytelność odbiera komentarz Stacha. Jego brak cierpliwości jest zrozumiały, ale konkretne zdanie „Zadzwoń, jak będziesz wiedziała, co się dzieje” sugeruje, że Nastka jeszcze nie rozwiązała problemu i jeszcze ma drogę do przejścia. Ta scena zamyka wątek dojrzewania Nastki do zmiany swojego życia, więc lepszy byłby komentarz Stacha, że jest mu bardzo miło, ale jest za późno, bo on jest teraz w innym związku.
Ten angażujący problem budowania relacji zostaje przykryty drugim problemem, który jest błahy, ale ma wielkie znaczenie dla bohatery. Będąc młodą dorosłą, odkrywa, że jest daltonistką. Rozpacza, że nie wie, jak naprawdę wygląda świat i jaki ma gust, ale Jana pociesza ją, że to nie ma znaczenia. To prawda, to nie ma znaczenia. Oraz jest niewiarygodne. Czy Nastka nigdy nie spytała kierującej autem Jany albo Benka: „Dlaczego światło do jechania jest takie samo jak do zatrzymania?" Zdaje się, że cała ta sekwencja jest tylko po to, żeby Nastka mogła wyrazić podziw dla opanowania Jany i żeby w kolejnej sekwencji Jana mogła to opanowanie stracić. Wrażenie większej spójności budowałaby scena, gdyby Nastka przyszła do Jany z problemem, że straciła Stacha i nawet jak się otworzyła, to było już za późno.
JANA
Pojechała z Frankiem nagrywać dźwięki. On pierwszy raz zadał jej pytanie o jej życie, wyznał, że nie ogarnia swojego życia i obiecał, że kiedyś zadzwoni. Czyli zbliżyli się do siebie. Ale gdy Franek tajemniczo wyprowadza się od Nastki i zabiera aparat Benka, Jana zachowuje się, jakby wspólnej wyprawy z Frankiem nigdy nie było. Biegnie na policję i dowiaduje się, że nie mogą szukać osoby, która się wyprowadziła i nie odbiera telefonu. Dlaczego ona tego nie wie? Przecież jest najstarsza, rozsądna i kontrolująca. Zdaje się, że to zachowanie pasowałoby do innej postaci - Nastki. Może ona powinna najpierw pobiec na policję, a potem pobiec do dziewczyny Franka, a potem pobiec do Jany i rozpaczać, że Stachu jest już w innym związku?
Jako najstarsza siostra przesadnie kontroluje wszystko, a kiedy traci kontrolę nad swoją pracą, wpada w kryzys zdrowia psychicznego. Dostaje wsparcie Nastki i Benka, a kilka miesięcy później otwiera inną wystawę. To jest bardzo ciekawe, ale jak wyglądał proces jej wychodzenia z kryzysu? Rezygnacja z przedstawienia tej drogi na ekranie zmienia Janę z postaci w figurę. Jana istnieje tylko po to, żeby wyciągać z Franka jego skryte myśli, pocieszać Nastkę w chwilach nieuzasadnionej paniki i inspirować Benka swoją reakcją na sytuację kryzysową. Wiemy, jak Benek dojrzewa do rozstania z bratem i do rozstania z Dusiołkiem. Wiemy, jak Franek dojrzewa do wyjazdu (nie wszystko, ale trochę wiemy). Wiemy, jak Nastka dojrzewa do próby zbliżenia się do Stacha. Dlaczego nie wiemy, jak Jana dojrzewa do dania sobie drugiej szansy, a może nawet do innego spojrzenia na rolę pracy w jej życiu?
FRANEK
Może spotkanie z Nastką i Stachem uświadomiło mu, że można stracić bliskie osoby, gdy przestaje się do nich odzywać. Może dlatego lekko otwiera się przed Janą i daje prezent Benkowi. Ale potem znów przestaje się do wszystkich odzywać i - jak mówi jego dziewczyna - ucieka przed rodzeństwem. To jest bardzo ciekawy proces, który w tej opowieści jest tylko nazwany, a nie jest odpowiedziany. Co się stało między wspólną wizytą czwórki rodzeństwa u rodziców, gdy wszystko było dobrze, a tajemniczą ucieczką z mieszkania Nastki i wyłączeniem telefonu? Potem Franek mówi, że ma dość bycia czteroosobową masą. Czego dokładnie ma dość? Jakie jego granice są przekraczane? To antagonista, więc jest zrozumiałe, że jego emocje i przekroczenia są ukryte przed widzami, jak są ukryte przed jego rodzeństwem. Ale jeśli nie wiemy, jaki on ma problem, to nie wiemy, czy ten problem zostaje rozwiązany. Po kilku miesiącach Franek wraca do Warszawy i scena w bazie sugeruje, że jest gotowy na bliskość rodzeństwa. Ale czym ta gotowość różni się od gotowości, gdy nagrywał dźwięki z Janą, dawał Benkowi prezent i odwiedzał rodziców w czteroosobowej masie? Może dziś na wystawie Jany są blisko, a jutro znów tajemniczo zniknie i wyłączy telefon?
Odpowiedzią na tę wątpliwość mogłoby być opowiadanie sceny w bazie nie z perspektywy Franka, ale z perspektywy Benka. Może on powinien wejść do bazy, po chwili zostać przytulony przez Janę, potem przez Nastkę, a potem przez Franka. Czy naprawdę brat wrócił odmieniony? Nie wiadomo, ale wiadomo, że Benek zawsze będzie mieć dla niego miejsce w bazie i w sercu.
Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł:

Zapraszam też do przeczytania innych analiz:
KOLORY ZŁA: CZERŃ
Opowieść ma kilka elementów, które mogą sprawiać, że jest angażująca. Jednak warto zauważyć, czego w opowieści nie ma: rozwiązania najważniejszej zagadki w wyniku śledztwa, które wypełnia film, wiarygodnych intryg antagonistów, relacji i przesłania.
POJEDYNEK
Opowieść może się wydawać nieangażująca, ponieważ nie ma podstawowych elementów, które budują zaangażowanie widzów: celu bohatera, stawki, zrozumiałej intrygi antagonisty. Nie ma też obiecanego pojedynku.
POWRÓT DO LISTY ANALIZ
KOLORY ZŁA: CZERŃ
Opowieść ma kilka elementów, które mogą sprawiać, że jest angażująca. Jednak warto zauważyć, czego w opowieści nie ma: rozwiązania najważniejszej zagadki w wyniku śledztwa, które wypełnia film, wiarygodnych intryg antagonistów, relacji i przesłania.
POJEDYNEK
Opowieść może się wydawać nieangażująca, ponieważ nie ma podstawowych elementów, które budują zaangażowanie widzów: celu bohatera, stawki, zrozumiałej intrygi antagonisty. Nie ma też obiecanego pojedynku.
O MNIE

Artur Wyrzykowski - scenarzysta, reżyser i analityk opowieści. W 2025 roku miał premierę mój pełnometrażowy debiut "To się nie dzieje". Prowadzę prace scenariuszowe filmów i seriali: od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizuję scenariusze, gdy producenci nie wiedzą, co dalej, albo gdy trzeba skrócić scenariusz i dopasować go do budżetu. Konsultuję wersje montażowe. Zapraszam: artur@nieskonczone.pl
Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:
DOUCZKI



ANALIZY ZAGRANICZNYCH FILMÓW






