POWIDOKI

Scenariusz: Andrzej Mularczyk

Reżyseria: Andrzej Wajda

Z okazji końca demokracji w Polsce obejrzałem jeszcze raz ostatni film mojego mistrza Andrzej Wajdy. Przykładam swoją ekierkę do Władysława Strzemińskiego i badam, z czego bierze się napięcie w opowieści z biernym bohaterem.

Napięcie jest podstawowym budulcem zaangażowania widza w opowieść. W większości opowieści napięcie bierze się z pytania dramatycznego głównego wątku, którego zadanie stanowi pierwszy punkt zwrotny opowieści. Bohater podejmuje decyzję, żeby coś osiągnąć i jego starania są właśnie przedmiotem opowieści. W takim przypadku napięcie bierze się z pytania "Czy bohaterowi uda się ...?"

Są jednak opowieści, gdzie bohater jest bierny, czyli nie podejmuje działań służących do osiągnięcia jakiegoś celu. Pamiętajmy, że "bierny" nie zawsze jest tożsame z "nie chce zmiany". Niechęć do zmiany to tak naprawdę chęć zachowania obecnego porządku, co też może być konkretnym celem wymagającym aktywnego działania. To działanie będzie polegać na oddaleniu zagrożenia obecnego począdku. Skrajnym przykładem takich opowieści są horrory lub thrillery, w których bohater żyje sobie miło, dopóki ktoś nie chce go zabić. Wtedy jego celem jest przeżyć, oddalić zagrożenie, pokonać zło, które pojawiło się w jego życiu.

Rok 1948. Opresyjny system ogłasza, że nastają nowe czasy i jest tylko jedna słuszna wizja świata (czyli dokładnie jak w Polsce 2018). Władysław Strzemiński mówi: "Nie zgadzam się", przez co traci wszystko i po czterech latach ginie w zapomnieniu. Celem tego bohatera nie jest walka ze złem, ani nawet obrona swojego życia. Władysław nie walczy, nie prosi nikogo o pomoc, nie szuka aktywnie pracy, nie ma żadnego planu na poprawę swojego życia. Zatem nie można zadać pytania "Czy Władysławowi uda się....?", bo odpowiedź na to pytanie jest jasna od początku: "Nie". System jest walcem, który po prostu rozjeżdża Władysława i on nie ma na to żadnego wpływu.

Skoro znana jest odpowiedź na pytanie "Czy?", można ewentualnie zadać pytanie "Jak?" "Jak dużo Władysław wytrzyma?", czyli "Jak daleko system posunie się w niszczeniu jednostki?" Jednak szybko staje się jasne, że Władysław to człowiek o żelaznych zasadach moralnych, nie ma wątpliwości, wahań, słabości. Wiadomo, że nie ulegnie. Ponieważ Władysław w swej decyzji bycia biernym nie jest ambiwalentny, sam przebieg tej konfrontacji również jest jasny, czyli pozbawiony napięcia.

Zatem czy opowieść o systemie niszczącym biernego Władysława jest ciekawa? Ciekawe jest to, co nie jest oczywiste, wyjaśnione, znane. Ciekawe są działania, które są trudne i mogą się nie udać. Cele, których osiągnięcie wymaga nauki i poświęcenia. W tej opowieści nie ma konfliktu, który generowałby napięcie.

Jednak źródłem napięcia może być temat, który wykorzystuje opowieść jako ilustrację. Ten film tak właśnie robi, ponieważ intencjonalnie wykorzystuje punkty widzenia, by zbudować obraz sytuacji. Wchodzimy w opowieść z perspektywy Władysława, studentki Hani, córki Niki, poety Juliana, studenta Romana, studentki Róży, dyrektora Madejskiego, a nawet agenta Personalnego. Jednak to może działać, jeśli my, widzowie, mamy równie silną niezgodę na opresyjny system, który niszczy ludzi myślących inaczej. Może nasze zaangażowanie i emocje wynikają z faktu, że projektujemy sytuację Władysława na swoje życie. Co my byśmy zrobili? W którym momencie byśmy się poddali? Po stracie pracy, dorobku czy reputacji? Czy nie mając co jeść, wciąż walczylibyśmy o swoje prawa? Być może opowieść o Władysławie Strzemińskim jest angażująca, ponieważ pytanie filmu to "Czy my wytrzymalibyśmy tyle, co on?"

Wkrótce się przekonamy! Szczęśliwego nowego roku!


Przeczytaj inne analizy

SZTUKA KOCHANIA

Jest to ironiczne, że film o osobie, która łamała tabu i odkrywała coś przed społeczeństwem, jest ugrzeczniony i pozbawiony jakiejkolwiek odwagi. Po minecie w blasku księżyca powinniśmy zobaczyć sceny jak z „Życia Adeli”.

CZYTAJ

NAJLEPSZE FILMY
PODSUMOWANIE 2016 ROKU

Jak co roku chodzi o filmy, które spełniają trzy warunki: weszły do dystrybucji kinowej w 2016, widziałem je, moim zdaniem są genialne, bardzo dobre, albo chociaż warte zobaczenia i zapamiętania.

CZYTAJ
POWRÓT DO LISTY ANALIZ






O MNIE

Jestem analitykiem opowieści. Na zlecenie producentów i scenarzystów analizuję około 50 tekstów rocznie. Jestem kierownikiem literackim w TFP, wykładam analizę filmu w StoryLab Pro i konstrukcję opowieści na Uniwersytecie Gdańskim. Rozwijam i produkuję własne projekty w mojej firmie Bold Humans. Oglądam ponad 200 filmów rocznie.

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Nowe analizy publikuję dopiero, jak filmy znikają z kin. Wszystkim czytelnikom, widzom i twórcom życzę lepszych scenariuszy i zachęcam do chodzenia na polskie kino.

Artur Wyrzykowski

FAQ

· Jak wygląda współpraca tobą?

Analizuję opowieści pod kątem gatunku, konstrukcji dramaturgicznej, przebiegu relacji, konstrukcji scen, przesłania i potencjału rynkowego. Nie jestem konsultantem scenariuszowym, ponieważ pracuję z tekstem, nie z autorem. Dekonstruuję opowieść i proponuję swoje rozwiązania, które autor może wykorzystać, jeśli chce. Najlepiej zgłosić się do mnie, kiedy wszyscy myślą, że scenariusz jest gotowy i nadaje się do produkcji. Albo kiedy przed zdjęciami okazuje się, że trzeba znacznie ograniczyć ilość scen. Albo kiedy po zdjęciach i zmontowaniu pierwszej wersji jest kłopot.

· Jak wygląda taka analiza?

Tak, jak "Zimna wojna", "Kler", "Juliusz", "Pokot", "Twarz", "Układ Zamknięty" i "Chrzest". Polecam też lekcję z podstaw konstruowania opowieści: "Dywizjon 303" i "Najlepszy".

· Ile to kosztuje?

Jeśli twój film jest już w kinach, to dostaniesz ją za darmo. Jeśli jednak wciąż rozwijasz projekt, to powinieneś mieć budżet na prace literackie. Dla autorów, którzy nie związali się jeszcze z producentami, przygotowałem promocje.

Potrzebujesz analizy? Napisz: halo@arturwyrzykowski.pl

DOUCZKI





POLECAM

W kinach od 7 czerwca:

W kinach od 30 sierpnia:

W kinach od 20 września:

NAJMOCNIEJ POLECAM