VINCI 2

Scenariusz: Juliusz Machulski, Robert Więckiewicz

Reżyseria: Juliusz Machulski

Opowieść o skoku to jeden z najtrudniejszych gatunków do napisania, ponieważ wymaga precyzyjnego budowania intryg, które są wiarygodne, trudne dla bohaterów i zaskakujące dla widzów. W tym filmie zaskakujące jest tylko to, że wszystkie intrygi są niewiarygodne, a dla bohatera wszystko jest bardzo łatwe.


ZŁODZIEJSKA INTRYGA CUMY

Cuma jest na złodziejskiej emeryturze od 20 lat. Jest bogaczem, ma wielki dom z basenem w Hiszpanii. Pewnego dnia odwiedza go Chudy i proponuje mu powrót do krainy przestępczości. Cuma odmawia, ale wbrew sobie. Wyznaje żonie, że chce znów być złodziejem.

Cuma decyduje się ukraść coś dla krakowskiego gangstera. Ale jak gangster rezygnuje ze współpracy, to Cuma decyduje się okraść jego i oddać muzeum skradzioną rzecz. Zgodził się kraść dla pieniędzy, ale przez cały film kradnie dla sportu. Kiedy to się zmieniło? Nie w trakcie szykowania skoku, bo Cuma wszystkim obiecuje, że oddadzą to, co skradną.

Cuma uznaje, że jak coś już jest w Muzeum Czartoryskich, to nie da się tego ukraść, więc przedmiotem intrygi Chudego nie jest „Dama z gronostajem”. Muzeum ma wkrótce pokazać coś nowego, więc Cuma prowadzi śledztwo, żeby odkryć, co to za niespodzianka. Dlaczego zakłada, że Chudy chce okraść Muzeum Czartoryskich? Przecież w Krakowie jest wiele muzeów i część z nich może być gorzej zabezpieczona. W połowie filmu bohater odkrywa, że Chudy chce ukraść miecz z muzeum sztuki japońskiej Manggha. Dlaczego Cuma przez pół filmu ignorował taką możliwość i nawet nie rozejrzał się, co tam mają?

Policja nie jest przeszkodą, bo śledczy Krzysiek jest fajtłapą. Komisarz Marcin pozoruje śledztwo i rozmawia tylko z kuratorką Muzeum Czartoryskich. Komisarz Łukasz z FBI umie tylko łapać członków Yakuzy, ale Cumę z kradzionym mieczem wypuszcza, bo uznaje, że jego wielkie auto jest za małe na przewóz miecza. Kraków zdaje się rajem dla przestępców.

Julian, ochroniarz miecza, nie jest przeszkodą. Słyszy, że Chudy chce coś ukraść, ale nie przychodzi mu do głowy, że to może być warty 100 milionów dolarów miecz, który pojutrze przyjeżdża do Krakowa. Odmawia Cumie współpracy, ale jak podsłuchuje złodziei w toalecie, to nie dzwoni po policję, tylko zostaje częścią zorganizowanej grupy przestępczej. Cuma w ogóle nie musi się starać, żeby mieć Juliana informatora.

Cuma idzie do wesołego miasteczka i przypadkiem znajduje cały swój gang. Chociaż rodzina dawnego znajomego górnika nie zajmowała się dotąd przestępczością, to wszyscy chętnie ryzykują wolność i konflikt z gangsterami i jeszcze wydają na to własne pieniądze. Córka górnika ma kurs z nurkowania, a syn górnika jest ekspertem od materiałów wybuchowych. Zdobycie tych sojuszników jest absurdalnie łatwe.

Cuma jeszcze nie wie, co będą kraść, a młodzi mówią: „Popytamy na mieście, bo teraz dużo się dzieje”. O co popytają? Kto planuje ukraść coś drogiego z muzeum? Czy oni chodzą do liceum o profilu gangsterskim? Jeśli tak dużo się dzieje na mieście, to dlaczego nie dowiedzieli się, że przyjeżdża miecz warty 100 milionów dolarów?

Cuma przez kilka dni prowadzi śledztwo i szuka skarbu, który chce skraść Chudy. Nie udaje się. Ale jak w domu Juliana zjada śniadanie, to widzi na stole jego dokumenty z pracy i odkrywa miecz warty 100 milionów dolarów. Bardzo łatwe.

Tanaka ma traumatyczne doświadczenia z próbą kradzieży „Damy z gronostajem” i prawie się przez to zabił. Teraz jest odpowiedzialny za transport miecza wartego 100 milionów dolarów i okazuje się najbardziej ufnym i gadatliwym kuratorem. Wierzy Cumie, że jest policjantem, i opowiada mu wszystko o zabezpieczeniach miecza. Cuma w ogóle nie musi manipulować, oddalać wątpliwości czujnego Tanaki - wystarczy, że wypowie jakieś pytanie, a pozna odpowiedź.

Tanaka mówi o niespodziance w Muzeum Czartoryskich: „To jest żywe”. Potem Cuma spotyka migranta, który mówi o swoim psie „To jest żywe”. O co tu chodzi?

Cuma siedzi nad rzeką i wymyśla, że będzie wysadzany most. Skąd taki pomysł? Dlaczego most, a nie pociąg albo ściana skarbca?

Cuma mówi: „Załóżmy, że materiał wybuchowy już tam jest”. Dlaczego tak załóżmy? Dlaczego doświadczeni i zaufani na 95% złodzieje Chudego mieliby ryzykować, że jakieś przypadkowe dzieci górnika znajdą ten materiał i uniemożliwią wybuch?

Młody ekspert od wybuchów mówi, że semtex można wykryć, bo od 30 lat dodają do niego jakieś substancje. Dlaczego złodzieje Chudego wybierają semtex? Dlaczego nie inny materiał, który jest trudniej wykrywalny?

Kaletnik nie chce zrobić futerałów na następny dzień. Ale Cuma wcale nie musi pokonywać tej przeszkody, ponieważ za niego pokonuje ją sam kaletnik. Dzwoni do Magdy, która każe mu zrobić futerały, i on potulnie robi.

Potulny kaletnik okazuje się swoim sabotażystą. Chociaż Magda grozi mu przez telefon „Jak Cuma cię o coś prosi, to lepiej to zrób”, to on, mając zamówienie na trzy matowe futerały, robi jeden błyszczący. Całą noc robił to, o co prosi go Cuma, ale na końcu przestał. Dlaczego?

Córka górnika kupuje gwizdek i coś na nim graweruje. Nigdy tego nie używa. Po co jest ta scena?

Futerał jest zamykany na czterocyfrowy kod, ale Cuma łatwo się go domyśla, bo to rok, w którym ktoś walczył tym mieczem. Jeśli to jest zabezpieczenie miecza za 100 milionów dolarów, to po co w ogóle ten futerał ma kod?

Największym absurdem jest moment przejęcia miecza przez córkę górnika. Okazuje się, że w trakcie wystrzałów cała japońska delegacja i wszyscy ochroniarze gdzieś wychodzą i zostawiają miecz w aucie. Potem do auta wraca tylko jedna osoba - złodziej udający ochroniarza. Dlaczego inni nie wracają? Dlaczego w tej delegacji nie ma nikogo, kto w sytuacji wystrzałów będzie bronić miecza? Dlaczego Tanaka, który 20 lat temu był gotowy oddać życie za honor, nie jest gotowy zaryzykować życia za miecz?

Gdyby opiekunowie miecza nie okazali się najgorszymi opiekunami świata, to gang Cumy nie mógłby go przejąć. Chociaż nie wiadomo, po co Cuma kupił strój do nurkowania. Czy córka górnika miała stoczyć podwodną walkę ze złodziejem Chudego? Nie wiadomo, bo nigdy o tym nie rozmawiali. Córka górnika słusznie pyta na końcu, co by było, jakby japońska delegacja nie porzuciła miecza. Cuma odpowiada: „To bylibyśmy w dupie.” To jest kulminacja skoku, na który czekamy cały film, a wielki plan Cumy i jego gangu górniczej rodziny opiera się na założeniu, że będą mieć absurdalnie wielkie szczęście i ludzie, którzy pilnują miecza za 100 milionów dolarów, po prostu przestaną go pilnować.

Cuma pakuje miecz do auta i jedzie na stację. Tam podjeżdża fajtłapowata policja, która najpierw go puszcza, ale potem chce go gonić. Ratuje go córka górnika, która daje się potrącić. Co ona tam robi? Czy Cuma powiedział, że potrzebuje obstawy na hulajnodze, dopóki nie wyjedzie z miasta?


ZŁODZIEJSKA INTRYGA CHUDEGO

Chudy Przybywa z Małopolski do Andaluzji, bo ma obawę, że dwóch młodych złodziei sobie nie poradzi. Namawia doświadczonego Cumę, do którego ma zaufanie. Jest jasne, że jego potrzeba zabezpieczenia akcji jest duża. Dlaczego ta potrzeba znika? Cuma przyjeżdża do Krakowa i chce spełnić jego oczekiwania. Dlaczego lepiej dla Chudego jest nie korzystać z jego doświadczenia niż korzystać?

Młodzi złodzieje widzą Cumę i mają obawę, że Chudy ich oszukuje i robi sobie plan zapasowy. Grożą mu i go przeganiają. Czy rozmawiają o tym z Chudym? Przecież jakby Cuma skorzystał z zaproszenia i zamówił jedzenie, to wszyscy razem by się spotkali przy stole.

Cuma dzwoni do Chudego, i mówi, że będzie go okradał, ale Chudy w żaden sposób nie stara się go powstrzymać. Nawet jak jego młodzi złodzieje spotykają go drugi raz i już wiedzą, że będzie im przeszkadzać, to nic nie robią. Już nawet mu nie grożą, tylko się śmieją z niego. Są w trakcie kupowania sprzętu niezbędnego do napadu i nie niepokoi ich, że wróg ich śledzi.

Złodziej zatrzymuje auto na moście, bo coś mu nie działa. Wychodzi z auta i próbuje coś zrobić w telefonie. Za chwilę są wystrzały i wybuchy. Dlaczego nikt z osób w aucie tego nie łączy? Przecież to oczywiste, że on jest odpowiedzialny za te wybuchy, a więc za kradzież miecza.

Dlaczego drugi złodziej chowa się pod wodą, jeśli - jak córka górnika - mógł schować się na moście i odjechać z mieczem na hulajnodze?

Syn górnika sprawdził, że jakby semtex wybuchł, to wszyscy na moście by zginęli. Dlaczego doświadczeni złodzieje Chudego tego nie wiedzą? Dlaczego Chudy tego nie wie?


POLICYJNA INTRYGA

Komisarz Marcin przez okno zauważa Cumę, którego pamięta z akcji sprzed 20 lat. Stwierdza, że musi wiedzieć o każdym jego kroku. Sam grozi Cumie i wygania go z kraju. Jest jasne, że komisarz widzi w powrocie Cumy wielkie zagrożenie. Dlaczego ostrzega przed tym zagrożeniem tylko jedno muzeum? Dlaczego nie ma takiej rozmowy z Tanaką, kuratorem muzeum Manggha?

Policjanci aresztowali Chudego i Yakuzę, ale nie znaleźli miecza. Zatrzymują na stacji Cumę. Czy to przypadkowane spotkanie przy tankowaniu? Dlaczego są tylko we dwóch, skoro podejrzewają Cumę o kradzież miecza za 100 milionów dolarów? Dlaczego na tej stacji nie ma oddziału szturmowego, który aresztował Chudego, gdy to Chudy był podejrzany o kradzież miecza? Agent z FBI ocenia, że bagażnik Cumy jest za mały na transport miecza, ale gdy komisarz Marcin mówi, że nie jest, to agent krzyczy: „To go goń! To go goń!” Czy on się nabija ze swojego kolegi? Co tu się dzieje? To są żarty czy pościg?


MIŁOSNA INTRYGA CUMY

Julian od trzech lat nie pije i ma pracę, ale żona Magda i tak nie pozwala mu widzieć się z dzieckiem. Nawet nie przekazuje mu prezentów od taty. Julian daje z siebie wszystko i efekt tego jest żaden - od trzech miesięcy nie widział syna. Czyli to jest bardzo poważny konflikt. Pojawia się Cuma i postanawia odbudować ich relację. Nie mówi Magdzie, że Julian został wyrzucony z policji, bo poświęcił się dla rodziny kolegi. Nie mówi jej, że Julian przeprasza, że prawie utopił syna. Mówi tylko „Nie mogę patrzeć, jak się męczycie” albo „Odpuść mu trochę”. I co się okazuje - takie patriarchalne teksty totalnie działają! Magda cały czas myślała o swoich uczuciach, a wystarczyło zwrócić jej uwagę na uczucia mężczyzn. Zreflektowana Magda daje synowi gitarę od taty, pozwala mu iść do muzeum, gdzie tata pracuje, a na końcu do niego dzwoni i wzruszona słucha miłosnego wiersza. Cuma nie tylko jest mistrzem złodziejskiego fachu, ale też miłosnego fachu!


PRZESŁANIE

Ponieważ bohater nie ma prawie żadnych przeszkód, nie ma okazji do przekroczeń. Czyli jego misja niczego go nie uczy ani on swoją postawą niczego nie uczy swoich towarzyszy. Żadna z postaci nie ma wewnętrznego przebiegu. Cuma przez cały film jest dobry, tylko na końcu przez minutę żartuje, że nagle stał się zły. Więc ten film nie ma żadnego przesłania, które wynikałoby z drogi bohatera. Widzom może się zdawać, że to pusta opowieść, o niczym.

Atrakcyjny jest temat, który pojawia się w dwóch dialogach: Komisarz Marcin mówi, że Cuma jest złodziejem i zawsze nim będzie. Magda mówi, że Julian jest alkoholikiem i zawsze nim będzie. Można było do tego dołożyć policjanta Marcina, który w opinii kolegi z FBI jest głupi i zawsze tak będzie. To mogła być opowieść o ludziach, którzy po 20 latach wciąż płacą za błędy przeszłości i wreszcie mają okazję udowodnić światu, że się zmienili i zasługują na drugą szansę.


Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł:

Wspieraj Autora na Patronite
Postaw mi kawę na buycoffee.to


Zapraszam do obserwowania:



Zapraszam też do przeczytania innych analiz:

13 DNI DO WAKACJI

Dopiero w połowie filmu grupa staje się celem mordercy. Ciachanie bohaterów jest bardzo łatwe. Nie ma dynamiki w relacjach. Nie ma motywacji morderców. Nie wiadomo, o czym jest ta opowieść.

UTRATA RÓWNOWAGI

To ciekawy przykład, gdy angażujący temat przykrywa brak precyzji w konstrukcji opowieści. Ponieważ bohatera walczy z dużą niesprawiedliwością, widzowie mogą nie zauważyć, że czasem nie wiadomo, jaki jest jej główny cel i dlaczego robi to, co robi.

POWRÓT DO LISTY ANALIZ



O MNIE


Artur Wyrzykowski - scenarzysta, reżyser i analityk opowieści. W 2025 roku miał premierę mój pełnometrażowy debiut "To się nie dzieje". Prowadzę prace scenariuszowe filmów i seriali: od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizuję scenariusze, gdy producenci nie wiedzą, co dalej, albo gdy trzeba skrócić scenariusz i dopasować go do budżetu. Konsultuję wersje montażowe. Zapraszam: artur@nieskonczone.pl

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:

Postaw mi kawę na buycoffee.to



DOUCZKI










ANALIZY ZAGRANICZNYCH FILMÓW










MOJE FILMY