ZABAWA ZABAWA

Scenariusz: Kinga Dębska, Mika Dunin

Reżyseria: Kinga Dębska

Bardzo cenię ten film za podejmowany temat uzależnienia od alkoholu. Jednak nie wiem, co konkretnego w ramach tego tematu chcą mi powiedzieć autorki, czyli jakie przesłanie wynika z tej opowieści. A dokładnie z trzech opowieści, ponieważ są to historie niezwiązane fabularnie, tylko tematycznie.


PRZESŁANIE

Opowieść 1
Dorota jest alkoholiczką. W końcu przegina i otoczenie zmusza ją, żeby przestała pić. Dorota podejmuje próbę, ale nałóg zwycięża. Nie ma przy niej nikogo, kto mógłby się nią zaopiekować. Zostaje sama.

Opowieść 2
Teresa jest alkoholiczką. W końcu przegina i otoczenie zmusza ją, żeby przestała pić. Teresa podejmuje próbę, ale nałóg zwycięża. Nie ma przy niej nikogo, kto mógłby się nią zaopiekować. Zostaje sama.

Jest to taki sam przebieg, więc takie samo spojrzenie na temat. Czyli te opowieści się kopiują, opowiadają tę samą historię. Czyli jedną z nich można skasować.

W tej zdublowanej historii dostrzegam takie przesłanie: "Jeśli otaczają cię egoiści i lekceważcy, to zapijesz się na śmierć." Moje rozumienie tej historii wynika z faktu, że alkoholizm jest chorobą, która sprawia, że chory przestaje podejmować racjonalne decyzje. Dlatego mąż Doroty, córka Teresy albo kochanek Teresy powinni te decyzje podejmować za nią. Czyli jeśli osoba chora na alkoholizm trafia na leczenie i chce z niego zrezygnować, to rolą ludzi wkoło jest do tego nie dopuścić. Najgorszy okazał się były kochanek Teresy, do którego ona przyszła po pomoc w trzeźwieniu, a gdy miała pierwszą chwilę słabości, to on pozwolił jej wyjść, żeby dalej piła. Pierwsza przeszkoda i on już odpuszcza. Co za egoista. Co za niegodny niczyjej miłości potwór.

Opowieść 3
Magda jest alkoholiczką. Zostaje zgwałcona, co nie ma żadnego związku z jej problemem alkoholowym (o tym dalej). Trafia na terapię i z czasem rozumie, że ma problem. Jest na tyle silna, że sama jest w stanie sobie z nim poradzić, a jej motywacją jest fakt, że otoczenie widzi w niej alkoholiczkę.

W tej historii dostrzegam takie przesłanie: "Są osoby, które potrafią same się ogarnąć i wyjść z nałogu, ale zniszczonego alkoholem mózgu nie da się uratować i takie osoby mogą akceptować to, że zostały zgwałcone, a nawet się z tego cieszyć."

Co to za pomysł z tym gwałtem? Po co to jest w opowieści o alkoholizmie? Przecież gwałt jest dużo poważniejszym problemem. Dlaczego tego problemu nikt nie rozwiązuje? Dlaczego Magda nie zgłasza tej sprawy na policję? Dlaczego nie robi tego nawet, gdy postanowiła wytrzeźwieć i ogarnąć swoje życie? Powiązanie gwałtu z nadużywaniem alkoholu jest tak niewiarygodne, że nikt w to nie uwierzy. To samo mogłoby ją spotkać, gdyby była pod wpływem marihuany albo gdyby była trzeźwa i ktoś by ją odurzył napojem. Jeśli była dramaturgiczna potrzeba popełnienia przez nią pijackiego błędu, to tak samo, jak w przypadku Teresy i Doroty, to powinna być jej decyzja. To ona powinna iść nie wiadomo gdzie, przespać się z nie wiadomo kim, a potem nic z tego nie pamiętać i odkryć, że jest w ciąży.


ZAANGAŻOWANIE WIDZA

Cenię temat, współczuję tym kobietom, ale nie jestem zaangażowany w tę opowieść. Dwie kobiety są chore - to znaczy, że nie są podmiotami zdolnymi podejmować decyzje na temat swojej przyszłości. Natomiast trzecia zachowuje się nielogicznie, jeśli ona bagatelizuje gwałt, to ja bagatelizuję wszystkie jej problemy. Zatem sytuacje, w jakich są wszystkie trzy kobiety oceniam jako interesujące, ale te kobiety jako bohaterki oceniam jako nieinteresujące. Wolałbym poznawać je przez osoby z ich otoczenia: chłopaka Magdy, córkę Teresy, męża Doroty. Wolałbym, żeby to oni byli bohaterami, ponieważ to oni mają największy wpływ na to, co stanie się z chorymi. To ich historie byłyby dla mnie najciekawsze.

Większość opowieści ma bardzo poważny ton, duży ciężar opowiadania, charakterystyczny dla dramatu. Ale pomiędzy tymi poważnymi sekwencjami są komediowe wygłupy pary wesołych policjantów. To nie jest oddech i rozluźnienie. To jest zaburzenie gatunkowe, które każe mi kwestionować poważność wszystkiego innego. Skoro policjanci są na tyle głupi, że nie mają baterii do alkomatu, pozwalają wyjść pijanej sprawczyni wypadku albo bronią pijących chirurgów, to jest to dla mnie komunikat, że jesteśmy w świecie, gdzie gwałty są spoko i w ogóle samo picie jest spoko, a zniszczona i skompromitowana Teresa na przystanku jest najśmieszniejsza, ha ha ha, było pite, to jest kacyk!


Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł:

Wspieraj Autora na Patronite
Postaw mi kawę na buycoffee.to


Zapraszam do obserwowania:


Zapraszam też do przeczytania innych analiz:

UNDERDOG

Film sportowy, w którym przez godzinę nie ma sportu i nic się nie dzieje. Z wątkiem kryminalnym, w którym przez dwie godziny nie ma sensu.

FUGA

Wspaniała opowieść, która niestety jest zbudowana na niewiarygodnym założeniu: wszyscy chcą, żeby Alicja odzyskała pamięć, ale nikt jej nie mówi, co zrobiła.

POWRÓT DO LISTY ANALIZ



O MNIE


Artur Wyrzykowski - scenarzysta, reżyser i analityk opowieści. W 2025 roku miał premierę mój pełnometrażowy debiut "To się nie dzieje". Prowadzę prace scenariuszowe filmów i seriali: od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizuję scenariusze, gdy producenci nie wiedzą, co dalej, albo gdy trzeba skrócić scenariusz i dopasować go do budżetu. Konsultuję wersje montażowe. Zapraszam: artur@nieskonczone.pl

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:

Postaw mi kawę na buycoffee.to



DOUCZKI










ANALIZY ZAGRANICZNYCH FILMÓW












MOJE FILMY