NA TWOIM MIEJSCU

Scenariusz: Łukasz Światowiec, Anna Bielak

Reżyseria: Antonio Galdamez

Ta opowieść może się wydać nieangażująca, ponieważ jest katalogiem wydarzeń, które nie zostały połączone w spójne procesy. Bohaterowie nie rozwiązują swojego głównego problemu i zamiast tego zajmują się małymi sprawami zawodowymi. Nie mają wielu przekroczeń, więc ich przemiany są nagłe, więc nie wiadomo, co musieli zrozumieć na temat swojego związku, żeby odzyskać swoje ciała.

Dla Waszego zrozumienia, kiedy Kasia jest mężczyzną, a Krzysiek kobietą, będę pisać Kasiek i Krzysia.

Komedia jest podgatunkiem opowieści fantastycznej. W komedii osoby wyglądają na prawdziwe, ale nie są prawdziwe, bo często zachowują się tak, jak widzowie nigdy nie zachowaliby się na ich miejscu. Osoby w komediach zachowują się głupio, dzięki temu ich zachowania są śmieszne. Głupio to znaczy: nieadekwatnie do sytuacji. Czyli w komedii jest możliwe ustawienie, w którym para zamieniła się ciałami i zamiast próbować odzyskać swoje ciała, postanawiają wykorzystać okazję, żeby jak najbardziej zniszczyć życie drugiej osobie albo żeby mieć jak najwięcej seksu i zobaczyć, jak to jest. To są śmieszne ustawienia. Mimo że takie działania są głupie, to można tak zbudować te osoby, żeby były spójne w swoich dążeniach.

W tej opowieści postacie nie są spójne. Kasia i Krzysiek zamieniają się ciałami i deklarują przed widzami, że to wielki problem, a nie okazja do czegoś. On musi iść na pilne zebranie w pracy, więc wysyła żonę w swoim ciele. Sam idzie do jej pracy w przedszkolu, chociaż nie ma tam nic pilnego. Przez cały dzień żadne z nich nie zajmuje się ich niezwykłym problemem. Dopiero następnego dnia zaczynają spotkania u lekarzy, ale nic z tych spotkań nie wynika. Nagle, po godzinie filmu, przyjaciółka Kasi znajduje sposób, żeby im pomóc. Zamawia specjalnego pająka, ale nic z tego nie wynika. Wątek okazuje się zbędny w głównym konflikcie zamiany ciał i zostaje przez autorów intencjonalnie wykorzystany podczas wizytacji z kuratorium (z której też nic nie wynika). Zatem Kasiek i Krzysia nie walczą o odzyskanie starego życia, tylko o ułożenie sobie nowego życia. Nie walczą o bycie sobą, tylko o kontrakt na wafelki i przedstawienie w przedszkolu. Czyli stawka jest bardzo niska. Ale dlaczego tak jest?

Kasia wie, że jest w ciąży, gdy na terapii grupowej mówi, że jej mąż mógłby sobie chociaż znaleźć jakąś dupę na boku. Dlaczego tak mówi? Dlaczego nie chce, żeby w trakcie ciąży jej mąż był skupiony na niej?

Krzysia dowiaduje się, że Kasia jest w ciąży. To okazja na przekroczenie, którego nie ma. Krzysia mogłaby zareagować na to, że będzie rodzicem. Mogłaby poczuć, co to znaczy nosić w sobie życie, a ta odpowiedzialność mogłaby wpłynąć na nią, żeby nie porzucała swojego syna i nie wyprowadzała się do Japonii.

Kasiek prowadzi prezentację, do której jest całkowicie nieprzygotowany. Dlaczego nikt na to nie reaguje? To jest śmieszna scena, ale to też przykład poświęcenia spójności postaci dla humoru. Jeśli szefowi zależy na tym kontrakcie, to widząc kompromitację swojego pracownika, powinien reagować, a nie czekać na cud. Szczęśliwie dla szefa i dla Kaśka cud jednak się wydarza i Kaśkowi udaje się zdobyć kontrakt. Za łatwe!

Kasiek zdobywa kontrakt w Japonii i rozwija korporacyjną karierę swojego męża. To okazja na przekroczenie, którego nie ma. Krzysia mogłaby docenić swoją żonę. Teraz Krzysia nie ma poczucia, że coś jej zawdzięcza.

Krzysia gubi dziecko w przedszkolu. To okazja na przekroczenie, którego nie ma. Krzysia mogłaby nauczyć się odpowiedzialności i uważności na potrzeby innych.

Kasiek idzie do baru świętować sukces. Pyta kolegów o Kasię, a oni mówią, że Kasia jest apodyktyczna i kontrolująca. To oczywiście problem w związku i warto pracować nad jego rozwiązaniem. Ale z relacji przedstawionej w tym filmie wynika, że problemem nie jest kontrolująca Kasia, tylko lekceważący związek, ojcostwo i prowadzenie domu Krzysiek. Partnerka, która domaga się partnerskiej relacji, nie może być określana jako apodyktyczna i kontrolująca.

Edyta mówi Kaśkowi, że strategia jest zła i Kasiek chce ją zmienić. Dlaczego to jest dla niego ważne? Przecież kontrakt jest już wygrany. Nawet jeśli wszystko się zawali, to zawali się dopiero za kilka miesięcy. Czy Kasiek, walcząc o nowy pomysł Edyty, wciąż realizuje misję powierzoną mu przez Krzysię? Jaka w tym momencie jest jego motywacja? Dlaczego z nią tego nie konsultuje?

Przez Krzysię w przedszkolu pojawia się kontrola. Zagrożenie dla przyszłości przedszkola i dla mamy to okazja na przekroczenie, którego nie ma. Krzysia mogłaby nauczyć się odpowiedzialności i uważności na potrzeby innych.

Kontroler przychodzi do przedszkola i zapowiada, że przyjdzie jeszcze raz i skontroluje. Dlaczego nie może skontrolować wszystkiego za pierwszym razem? Jeśli kontrola jest w wyniku donosu po zgubieniu dziecka, to dlaczego kontroler ryzykuje, że do czasu drugiego przyjścia pracownice przedszkola dalej będą gubić dzieci?

Na czym polega kontrolowanie bezpieczeństwa dzieci? Dlaczego dyrektorka każe Krzysi robić przedstawienie? Czy jak kontroler zobaczy ładne przedstawienie, to uzna, że dzieci są bezpieczne? One się zachowują, jakby on nie był kontrolerem z kuratorium, tylko sponsorem, który ma zdecydować, czy sponsorować przedszkole przez kolejny rok.

Kasiek nagle sprzeciwia się mamie. Nie chce słuchać, jak ma żyć i zarzuca mamie, że jest smutna, samotna i niedoruchana. Skąd to się bierze? Co w pracy sprawiło, że Kasiek stał się tak asertywny? Kolejność wydarzeń powinna być odwrotna: najpierw Kasiek sprzeciwia się szefowi i potem widzi, że mama to taka sama szefka, która wcale nie słucha. Teraz problem między nimi nie jest zbudowany. Przed zmianą ciał nie widzieliśmy, że mama jest jakimś ograniczeniem dla Kasi.

Dlaczego Kasiek i Krzysia nawet w domu robią nieswoje zdania? Dlaczego Krzysia robi wycinanki do przedszkola i nie każe tego robić Kaśkowi? Dlaczego codziennie po godzinach nie zajmuje się sprawdzaniem kampanii wafelkowej? Czy oprócz zamiany ciał doszło też do zamiany ambicji? A może Krzysia się zmieniła i bardziej niż na swojej japońskiej misji zależy jej na byciu przedszkolanką?

Kasiek zdradza męża z Edytą. Czy podnieca ją seks z kobietą? Czy Kasia (ta osoba w środku męskiego ciała) jest biseksualna?

Krzysia próbuje zdradzić żonę z jakimś mężczyzną, ale jedyne, co odkrywa, to że jest heteroseksualna. Czy naprawdę była zainteresowana seksem z mężczyzną? Czy Krzysiek (ta osoba w środku) chciał poczuć w sobie penisa? Dlaczego nie próbuje jej zdradzić z kobietą? Przyjaciółka z przedszkola nie jest jedyną lesbijką w mieście. Dlaczego Krzysia od razu nie idzie do baru dla lesbijek?

Krzysia musztruje dzieci, jakby były pracownikami w firmie. Potem reżyseruje przemocowo. Przyjaciółka ją uspokaja, ale to okazja na przekroczenie, którego nie ma. Krzysia powinna doprowadzić do sytuacji, w której rozumie, że albo będzie traktować dzieci życzliwie i partnersko, ale nie uda jej się zrobić przedstawienia.

Po wizycie u ginekologa Krzysia czuje się oszukana i zapowiada wyjazd do Japonii. Syn słyszy kłótnię rodziców. Dlaczego Krzysiek chciał go porzucić, ale jakby miał drugie dziecko, to by został? Czy on nie kochał swojego pierwszego dziecka? A może to nie jest jego syn?

Rozstanie po wizycie u ginekologa to okazja na przekroczenie, którego nie ma. W żadnym momencie Krzysia nie wybacza Kaśkowi, nie przeprasza go za swoje oskarżenia i nieufność. Sytuacja wyjaśnia się na końcu filmu, gdy Krzysia i Kasiek znów się kochają. Wtedy odkrywają, że leki na alergię mogą wpływać na wynik testu ciążowego.

Nie wiem, jakie jest prawdopodobieństwo, że leki na alergię zmieniają wynik testu ciążowego. Na pewno bardzo małe, bo jakby było duże, to taka informacja byłaby na froncie każdego opakowania testu. Więc to jest ogromny zbieg okoliczności. Drugi, po zamianie ciał. W każdej opowieści może być jeden zbieg okoliczności, który jest zdarzeniem inicjującym działania bohaterów. Drugi zbieg okoliczności jest oszustwem / lenistwem autorów.

Kulminacja to kolejne absurdalne zbiegi okoliczności. Krzysia rozstała się z Kaśkiem i ma ochotę na narkotyki. Ale zamiast palić w domu, gdy syn śpi i nie musi się nim zajmować, robi ciastka z narkotykami, żeby je jeść w pracy, gdy jest odpowiedzialna za kilkanaście dzieci. Oczywiście wymyśla ten genialny pomysł w dzień kontroli z kuratorium. Potem i tak przez cały dzień ich nie je, więc po co je przyniosła? Przyniosła je oczywiście po to, żeby znalazł je kontroler! Na tym polega kontrola, że jak się znajduje nieswoje pudełko z jedzeniem, to się kontroluje, czy jego zawartość jest smaczna. Więc kontroler i dyrektorka jedzą ciastka z marihuaną i świetnie się bawią. Do czasu, aż widzą na podłodze pająka. Dlaczego przyjaciółka zamówiła niebezpiecznego pająka do przedszkola? Jak to możliwe, że niebezpieczny pająk pokonał zabezpieczenia i wyszedł z pudełka? I tak z tych ciastek i tego pająka nic nie wynika. To jest anegdotyczna przerwa w sekwencji przedstawienia. Nie wiadomo, jaki jest wynik kontroli pod wpływem narkotyków i czy będzie druga kontrola z powodu straszenia dzieci pająkiem.

Podczas przedstawienia w przedszkolu syn opowiada o miłości, a Krzysia wzruszona wspomina swoje szczęśliwe chwile z Kasią. To jest bardzo dobre przekroczenie, ale w przebiegu opowieści zdaje się nagłym skokiem. Krzysia chciała rozwodu. Potem na moment zbliżyła się do syna, gdy czytała mu bajkę i odkryła, że syn potrzebuje taty (dlaczego nie zbliżyła się do niego przez kilkanaście dni wspólnego przedszkolowania?). Ale potem czuła się zdradzona przez Kaśka, a potem oszukana. Na końcu wystarczy jej jeden wiersz, żeby znów pokochała swoją żonę. Za łatwo!

Gdy Krzysia i Kasiek znów się w sobie zakochali, wrócili do swoich ciał. Magiczna procedura nie zostałą wyjaśniona, ale skojarzenie jest oczywiste: to promocja katolickiej wizji małżeństwa, w której rozwód jest grzechem. Zły Bóg wtrąca grzesznych małżonków do piekła nieswoich ciał, ale gdy tylko okażą skruchę i zechcą dalej trwać w małżeństwie, zostanie im odpuszczone. W tym magicznym świecie nie ma rozwodów.

Ale dlaczego Kasia straciła swoje ciało? Przecież chciała powiedzieć Krzyśkowi o dziecku, chciała je urodzić. To on nie chciał chodzić na terapię i mówi, że nie ma już pasji i emocji. To on chce zostawić ją i ich dziecko i wyjechać do Japonii. Dlaczego ona jest ukarana za grzechy męża?

Ten film powiela patriarchalne stereotypy dotyczące podziału ról w domu. Krzysia wiesza pranie całej rodziny i robi kanapki dla całej rodziny tylko dlatego, że po zmianie ciał jest kobietą i to zadanie kobiet. Patriarchat to dyskryminacja kobiet. Dyskryminacja to przemoc.


Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł:

Wspieraj Autora na Patronite
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zapraszam też do przeczytania innych analiz:


NIEBEZPIECZNI DŻENTELMENI

Opowieść jest błyskotliwa i śmieszna, ale jest też niespójna i przez to może się wydawać nieangażująca. Dobry jest proces wewnętrzny (dojrzewanie Tadzia do bycia pisarzem), ale procesy zewnętrzne (śledztwo i zamach) to jest chaos.

KOBIETA NA DACHU

Czy opowieść o biernej osobie może być angażująca? Może, jeśli składa widzom atrakcyjne obietnice.

POWRÓT DO LISTY ANALIZ



OBSERWUJ
InstagramFacebook

O MNIE


Artur Wyrzykowski - analityk opowieści. Prowadzę prace scenariuszowe filmów i seriali: od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizuję scenariusze, gdy producenci nie wiedzą, co dalej, albo gdy trzeba skrócić scenariusz i dopasować go do budżetu. Konsultuję wersje montażowe.

Wkrótce będę robić debiut "To się nie dzieje", który piszę, reżyseruję i produkuję. Ale zdjęcia za troszkę, więc mam jeszcze czas na analizy. Zapraszam: artur@nieskonczone.pl

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:

Postaw mi kawę na buycoffee.to



DOUCZKI














MOJE FILMY