W NICH CAŁA NADZIEJA

Scenariusz: Piotr Biedroń

Reżyseria: Piotr Biedroń

Większość opowieści portretuje dwa procesy: zewnętrzny i wewnętrzny. Bohatera coś robi, a w wyniku tego robienia jakoś się zmienia, a w wyniku tej zmiany w kulminacji robi coś inaczej. Ten film nie ma procesu wewnętrznego. Bohatera jest statyczna, jej walka o życie do niczego ją (a więc i nas) nie prowadzi. To jest prosta anegdota, którą dałoby się opowiedzieć w krótkim metrażu.


KONSTRUKCJA

1 ZWYKŁE ŻYCIE

Ewa jest prawdopodobnie ostatnią osobą na świecie. Pozostali ludzie uciekli z Ziemi albo umarli. Ewa żyje z robotem, którego dostała od taty. Robot broni jej obozu i nie wpuści nikogo, kto nie zna hasła. Ewa dostała książkę haseł i powiesiła ją na lodówce.


2 ZABURZENIE

Pewnego dnia Ewa zapomina sprawdzić nowe hasło. Robot nie chce jej wpuścić i grozi jej śmiercią. Jeśli Ewa nie znajdzie sposobu na powrót do obozu, umrze.


3 CEL

Ewa podejmuje decyzję: pokonać robota. Jej stawką jest życie.


4 PRZESZKODY

• Z robotem nie da się negocjować.
• Robota nie da się przechytrzyć opowieścią o uchodźczyni.
• Nie da się zdobyć dodatkowego czasu, znajdując wodę w elektrowni.
• Robota nie da się zniszczyć, wjeżdżając w niego autem.


5 PRZEMIANA

Brak. Ewa walczy o życie, ale nie ma przekroczeń. Więc na końcu swojej walki jest dokładanie taką samą osobą jak na początku. Brak wewnętrznej drogi bohatery to brak przesłania opowieści. Nie wiadomo, co ma wynikać z tego filmu.


6 KULMINACJA

Ewie nie udaje się pokonać przeszkód, więc w efekcie nie jest w stanie zrealizować swojego celu. Umiera z braku wody. Jej ostatnie słowa to prośba, żeby robot dbał o jej lawendę. Okazuje się, że nowe hasło to właśnie „lawenda”. Ale Ewa już nie może wejść do obozu, bo nie żyje.


PROBLEMY

Ewa zdaje się ekspertką postapokaliptycznego życia. Jeździ do miasta na szabry, buduje panele słoneczne, stara się nawiązać łączność radiową z innymi ludźmi. Jednak w relacji z robotem zachowuje się, jakby dopiero go dostała. Ich rozmowy o przeszłości to nie są rozmowy osób, które mieszkają ze sobą kilka miesięcy lub lat. Ewa popełnia niesamowicie głupi błąd, jakby to była pierwsza zmiana hasła w jej życiu. Doświadczona osoba powinna znać kilka haseł w przód i zawsze mieć przy sobie kartkę, na której jest kopia wszystkich ważnych kodów i poleceń do sterowania robotem. Albo powinno być coś, co wybije ją z eksperckiej rutyny. Na przykład: jedzie do miasta, znajduje butelkę alkoholu, upija się i przez to zapomina sprawdzić nowego hasła. Bez tego Ewa zdaje się głupia, więc widzom może nie być jej żal, gdy umiera, ponieważ to sprawiedliwa śmierć.

Głupotę Ewy wzmacnia ostatnia scena, gdy okazuje się, że hasło to „lawenda”. Dlaczego ona, walcząc o życie, nie próbowała przez kilka godzin wypowiedzieć wszystkich rzeczowników, jakie zna?

Porównanie Ewy do uchodźczyni klimatycznej jest bardzo atrakcyjne. Ale jeśli od początku znamy przeszłość robota, który zabił tysiące spragnionych uchodźców, to nie ma napięcia w oglądaniu jej walki z robotem, ponieważ wiemy, że takich walk były już tysiące i robot zawsze wygrywa. Przeszłość robota to mogłoby być odkrycie Ewy w trakcie walki. Ona mogłaby się przerazić świadomością, że ten robot ma zaprogramowane zabijanie spragnionych intruzów, takich jak ona.


PROPOZYCJA

Ewa kocha swojego robota. To jej towarzysz życia. Po pracy lubi się do niego tulić i głaszcze jego popsute oczko. Pewnego dnia przywozi z miasta resztki ubrań i alkohol. Wiąże mu krawat, sobie nakłada welon i biorą ślub. Ewa się upija i każe robotowi obiecać, że nigdy jej nie zostawi, bo ona nie chce być sama. Tego boi się najbardziej. Gdy następnego dnia trzeźwieje, okazuje się, że nie zna hasła do obozu.

Ewa podejmuje decyzję: przekonać robota, ale nie robić mu krzywdy. Chce wrócić do domu i dalej żyć z robotem. Negocjuje, przechytrza, grozi, aż w końcu dochodzi do tragicznego wniosku: on albo ja. Żeby dalej żyć, Ewa musi zabić swojego ukochanego. Przez cały drugi akt walczyła, żeby wrócić do obozu i być jego szczęśliwą żoną, a w trzecim akcie walczy, żeby go zabić.

Z wielkim trudem udaje jej się zniszczyć ukochanego. Przeżyła, ale jej zwycięstwo jest gorzkie, bo już zawsze będzie sama. Z wewnętrznej drogi bohatery wynika przesłanie opowieści: W czasie apokalipsy trzeba zabić miłość, żeby przeżyć. A ostatnie sceny samotnej Ewy pokażą nam, że życie bez miłości jest największą torturą. Apokalipsa, którą sobie szykujemy, to nie tylko ekstremalna pogoda. To świat, w którym nie będzie miejsca na miłość, bo będziemy ze sobą konkurować o przeżycie.


Jeśli ta analiza czegoś Cię nauczyła, rozważ wsparcie 5 zł:

Wspieraj Autora na Patronite
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zapraszam też do przeczytania innych analiz:


1670

To jest bardzo śmieszny, błyskotliwy i świetnie zrealizowany serial. A jak to jest napisane? Czy konflikty są angażujące? Czy przebiegi postaci są spójne? Czy to jest mockument? Czy scena diabelskiego opętania pasuje do satyry?

CHŁOPI

Atrakcyjny katalog postaci i konfliktów, który nie został ułożony w angażującą opowieść. Bohatera jest bierna i nie ma stawki. Przemiana chłopów z plotkarzy w terrorystów jest nagła. Antek jest szalony. Przez ładne malunki opowiadanie jest absurdalnie szybkie.

POWRÓT DO LISTY ANALIZ



OBSERWUJ
InstagramFacebook

O MNIE


Artur Wyrzykowski - analityk opowieści. Prowadzę prace scenariuszowe filmów i seriali: od streszczenia ustawiającego konstrukcję opowieści do tekstu gotowego do produkcji. Analizuję scenariusze, gdy producenci nie wiedzą, co dalej, albo gdy trzeba skrócić scenariusz i dopasować go do budżetu. Konsultuję wersje montażowe.

Wkrótce będę robić debiut "To się nie dzieje", który piszę, reżyseruję i produkuję. Ale zdjęcia za troszkę, więc mam jeszcze czas na analizy. Zapraszam: artur@nieskonczone.pl

Na tym poczytnym blogu analizuję polskie filmy i staram się udowodnić, że ich scenariusze są nieskończone. Jeśli moje analizy są dla Ciebie wartościowe, zachęcam do wsparcia:

Postaw mi kawę na buycoffee.to



DOUCZKI














MOJE FILMY